Bor,Boraks,Kwas Borowy - " Muki "


Musicie wiedzieć że nie jestem lekarzem i nie kreuję się na ten kierunek tego znawstwa.


Zaś z Wami podzielę się tylko swą wiedzą ,w miarę rozważnie.
Niemniej ogromna większość przypadłości związana jest z grzybami, oczywiście nie tymi w lesie.

Idzie tu o alfatoksyny grzybicze i drożdżaki z grupy Candidia oraz pseudostrzępki i strzępki, oraz pleśniawki.

Istotą wielu problemów Was gnębiących jest zaburzenie poziomu wapnia-magnezu i rozstroju funkcji błon komórkowych w danym organizmie.

Wielu ma osteoporozę i dziwi się temu problemowi nie rozumiejąc, że cierpią z
powodu nadmiaru i znacznej ilości wapnia przetrzymywanego w tkankach
własnych gdzie nie powinno wapnia w ogóle być.

Nie wielu podziela ten pogląd a wszystko wsklazuje ze tak jest, bo badań żadnych w tym kierunku nikt nie czyni bo i po co?

Wielu nie pojmuje ze bóle, jakich doświadcza spowodowane są zbyt wysokim poziomem wapnia w komórkach,co w efekcie powoduje silne skurcze mięśni, czyli pospolity ból.

Magnez jest mniej więcej po połowie w kościach, kiedy ogólnie koleją połowa z
całości buszuje po komórkach, tkankach czy narządacha jak się przyjmuje około
1 %wydalamy sami z organizmu, często przy nadmiarze tego magnezu w organizmie, czyli przez nerki oczywiście w moczu.

Z kolei wapń jak się przyjmuje znajduje się w 99% w kościach ,a reszta 1 % - towa, buszuje w płynie poza komórkowym.

Skurcz mięsni dokonuje się, kiedy wapń przenika do komórek a rozprężają się komórki, kiedy wapń zostaje z nich wypłukany i na miejsce wapnia zawita
magnez.



Powinniście już rozumieć przyczynę potwornego bólu, kiedy następują skurcze mięśni najczęściej nóg.
 A siła tych mięśni jest taka ze złamać zdrową kość mogąi czasem ten cud się dokonuje. Kość nie wytrzymuje naprężenia mięśni i pęka.

Ratunkiem jest podanie szybko silnej dawki skoncentrowanej postaci magnezu. Ale nie zawsze on jest pod ręką.

Kiedy go nie ma pod ręką osoba poddana takiemu przypadkowi wyje z bólu.
Niczym nie można jej pomóc poza jednym. Wapń trzeba oderwać na siłę z
komórek mięśni i chociaż trochę usunąć go z organizmu, aby ból stal się
kontrolowany i do zniesienia.

Czynimy to poprzez szybkie przyłożenie do nogi w okolice ściskających się
mięśni bardzo zimne kawałki mięsa, pudełek lodu z lodówki z zamrażarki tak, aby jak najszybciej zmrozić i obniżyć temperaturę ciała w miejscach największego bólu w danej okolicy. Z reguły 5 minut starcza na wyziębienie.

Z wyziębionej tkanki wapń zostaje oderwany i wydalony, ale trwa to te, co
najmniej 5 minut, które trzeba wytrzymać a ból jest bardzo często wręcz
kosmiczny.



Co nie znaczy ze nie należy w miarę, wręcz natychmiast, nawet od sąsiada
pożyczyć magnez. Ale nie ten ze sklepów spożywczych w tubkach, bo często
środkiem dodawanym jest ASPARTAM, a tego należy się wystrzegać jak
ognia.

Ta sytuacja występuje, gdy organizm jest słaby komórki mają mało energii do
wypompowania i wydalenia wapna z komórek i zaczyna tam zalegać.

Efektem tego są częstoskurcze, oraz ograniczonej cyrkulacji krwi a co za tym
idzie także i limfy. Ta sytuacja ma kolejne stadia. Z kości uwalnia się
wapno i zaczyna zalegać w korkach nerwowych, co prowadzi do pogorszenia
się sygnatury sygnałów sterujących. Owocem tego procesu jest fakt
zgromadzenia nadmiaru wapnia w soczewkach oczu efektem, czego mamy
zaćmę.

Widać jak byk sikał ze nadmiar wapnia wypiera magnez z organizmu, przez co
pogarszają się struktury produkcji i przekazywania energii.
Doprowadzając do uszkadzania błon komórkowych, przez co utrudnia
znacznie wnikanie do komórek substancji odżywczych.

A w konsekwencji na koniec....................

Kiedy poziom wewnątrzkomórkowego wapnia jest zbyt wysoki taka komórka po prostu umiera i się nie odtwarza.

Wniosek:

Kto chce się samo leczyć a efektywnie i mieć efekty a nie pierdoły wysadzane przed oczkami a doczekać dalekiej starości powinien się zabrać za swój zasiedziały a leniwy zad i wapień w swym organizmie, aby przywrócić właściwy obieg i metabolizm.


Jasne, że będą was leczyć na oczy przez uszy, faszerując mnóstwem badziewnego gówna, kiedy powinni zabrać się za leczenie i wypędzenie wapnia z organizmu i zastąpienia go magnezem.

Musicie wiedzieć, że, kiedy byliście młodzi czy jeszcze jesteście na końcu tego
wiekowego określenia stosunek wapnia do magnezu wynosi jak się podaje 2:1.

Ale z czasem, kiedy starość zagląda w oczy stosunek ten drastycznie się
zmienia i faszerowanie się magnezem nie za wiele da lokalnie, bo z organizmu znika sterownik podziału, czyli BOR.
I sztucznie musimy podnosić samodzielnie, ale umiejętnie poziom magnezu.

Wapnia tak wypłukać nie można zastępując na siłę jego magnezem. Można dokonać tego Borem.

Bor osłabia wiązania Wapnia w komórkach a Magnez go pomaga wypłukać zastęując jego miejsce, przywracając tym samym przyzwoity poziom zdrowia.

Wiec jak togo dokonać?...

I mam nadzieję ze nie znajdzie się jakiś domorosły idiota i nie poleci i
nie będzie zażerał magnezu czy boru czy innego potrzebnego świństwa bez
umiaru, Bo efektem takiego postępowania będzie łopata, piach i łzy najbliższych.



Rozwaga i wstrzemięźliwość jest nie tylko wskazana, a jest wręcz obowiązkowa.!!!

Pamiętajcie ze umiejętnie postępując można trochę cofnąć osteoporozę, ale bardzo rozważnie i po woli to czyniąc, bo lata tę przypadłość żeście hodowali i w pstryk palcami nie da się nic zrobić, a i latające talerze też nie wiele zdziałają.



.źródło :
http://muki.salon24.pl/547566,mialo-byc-a-nie-bedzie-o-tym-co-byc-mialo-a-nie-bedzie
Kometarze:

- Chlorek magnezu sześciowodny - ca 40 zł / kg cz. d. a.


Muki - Waldemarze, ""bezcenne"" info dopiero będzie, a przynajmniej wartościowe.
Na razie występuje zagajenie aby wiedzieć jak i w jaki sposób się po tym poruszać.
Jesteś chemikiem wiec istotą tego tematu będą jony i kationy, bo docelowo do tego będę zmierzał oraz jak je pozyskać i jak wyodrębniać samemu ,nie buląc jak osioł po 200-czy 400 zł za szklane badziewko warte kilka złotych.
Ale to na końcu jak będzie wszystko co potrzeba wiadome.

Mogę dać czy nakreślić receptury ale wówczas będę podpadał pod znachora lub poszywał się pod lekarzy bez dyplomu a tego czynić nie chcę.

....Pierwszym czynnikiem jeśli chcecie wyzdrowieć na dłuższą metę, samemu i
utrzymać stan zdrowia u swych bliskich jest pozbycie się i unikanie żywności i napojów przetworzonych. Są to wypełniane po brzegi chemią magazyny szkodliwych dla organizmu substancji. Nery przefiltrują ale ile i jak długo będą działać? Wiele z tych substancji jest ogromnie szkodliwych i może powodować szkodliwe stany z rakiem włącznie.
To nie w kij dmuchał.
Jeśli lekceważycie sobie te sytuacje to ”żywność” przetworzona zawiera sporą tablicę Mendelejewa w sobie postaci:
antybiotyków, sterydów, środki teksturujące, stabilizatory, substancje odkażające i przeciwgrzybiczne, siarkę, dwutlenek siarki, środkami uwodorniającymi i hydrolizującymi, odżywkami wszelkiej maści i substancjami smakowymi, sztucznymi słodzikami czy wybielaczami,dezodorantami, środkami zobojętniania kwasów, zagęstnikami, środkami przeciw zbrylaniu i spienianiu, środkami nawilżającymi, i suszącymi, sztucznymi barwnikami i aromatami, konserwanty i emulgatory i jeszcze by wymieniał ten ciąg.........a napoje to dalsze bagno oszałamiające nie jednego.
Tyle że Wam się tego nawet nie wspomina.….....

Praktycznie wszystko zostało po drodze przerobione napchane i nafaszerowane jest po brzegi chemikaliami.
Organizm często głupieje i nie wie jak radzić sobie z tym gównem.

Spójrz czytelniku. Zostaw kawałek chleba czy bułki na kilka dni bez przykrycia i zdumiejesz się bardzo bo wyschnie na pieprz jak kamień i nie uświadczysz po nim nawet po miesiącu pleśni, tak bardzo jest napchany nafaszerowany chemią ze bakterie pleśni osadzajcie się na nim giną nim zdołają się rozmnożyć.
A co ma począć żywy i rozwijający się organizm?

Wniosek?Tu trzeba pomyśleć samemu.

...Boraks:

To surowiec ,z którego wytwarza się przede wszystkim inne związki Boru.
Chemicznie to uwodniony lub disodowy tetraboran czyli najpospoliciej Boran sodu, i zawiera w sobie cztery atomy boru w połączeniu z dwoma atomami sodu, i 10-cioma cząsteczkami krystalicznej wody.
Boraks jest więc solą sodową słabego kwasu Borowego. A roztwór wodny Boraksu jest silnie zasadowy.
Boraks zawiera 11,3% Boru podczas gdy kwas borowy zawiera go 50% więcej.
No więc mamy nasz pierwszą postać leku i to jakże pożądanego.
o czym jeszcze nie wiecie i nie rozumiecie jego mocy ,a potrzeby znacznej bo nawet nie wielkiej.

BORAKS 10-wodny - tetraboran disodu - czteroboran sodu.
Dane :
Czystość : 99,9%
Wzór sumaryczny : Na2B4O7 * 10H2OMasa molowa : 381,37g/mol

Jeszcze nie nadaje się do spożycia, bo pierw trzeba zrozumieć co to zaś,
a potem jak zaś, a potem ile zaś, aby móc samemu ocenić co i ile i dla kogo jaka jego potrzeba.
Ale już oko powinno ku niemu łaskawiej się nachylać.

Jeśli więc wodny roztwór Boraksu spożyjemy ,to w żołądku zareaguje z kwasem solnym tworząc kwas borowy i chlorek sodu.
Bor jest fizycznie obecny w niemal wszystkich roślinach i nie przetworzonej żywności.
Dieta dobowa, dobra dieta, powinna dostarczać poziomu 2 do 5 mg boru na
dobę.
Zaś dawka uderzeniowa może sięgać nawet do 0,25 mg na dobę.
(Hospitalizowany pacjent).
nie ma błędu pomyłka jest w interpretacji i niedomówieniu.
2 do 5 mg jest poprawną wartością.
Sprawdziłem i w szpitalnych warunkach max dawka średnia wynosi 0,25 mg na dobę.czyli jest znacznie mniejsza.

My nie posiadamy dostatecznie dobrego penetrowania organizmu Borem.
Nawozy mineralne blokują Bor pozyskiwany z gleby przez rośliny, w pieczywie kwas fitynowy załatwia następne porcje Boru.
Nie gotujemy na parze wiec często wylewamy Bor wygotowany z warzyw, bylin i roślin zielonych do zlewu.

Braki Boru w organizmie to Wasz problem praktycznie 99 na 100 przypadków. Wraz z Wapnem i Magnezem.
Tak więc Bor, Magnez i Wapń, to przyczyna zaczątek i koniec problemowych chorobowych organizmu.Wasz suplement.

Bor: jako suplement
Kiedy zbierałem materiały i wiadomości interesując się suplementami w organizmie ich składem i ilościami w przełożeniu na proporcje trafiłem na dyskusje o pracy dr. Rex Newnhama, agrobiologa pracującego w Australii.

Zachorował on na artretyzm, czyli zapalenie stawów.
Leki nie pomagały i nie przynosiły ulgi w jego stanie chorobowym.
Będąc agrobiologiem wiedział ze rośliny na tamtym terenie, które spożywał są ubogie w sole mineralne.
 Wiedział też ze Bor wspomaga metabolizm wapnia i nie mając innej postaci Boru zaczął przyjmować boraks.
W wyniku, czego po trzech tygodniach jego problemy obrzęku i artretyzmu
stawów znikły, a choroba się uwsteczniła, on zaś odzyskał pełną władzę
motoryczną.
Nikt z władz i świat medycyny nie byli zainteresowani jego odkryciem.
Wykonał wiec w swym zakresie tabletki z zawartością 3 mg boru i poprzez
jak podają marketing szpitalny sprzedał 10 000 tabletek.
Kiedy złożył propozycje firmie farmaceutycznej ta połapała się ze zmniejszy to ich zyski i zastąpi znacznie droższy ale gorszy lek jaki serwują na rynek.

Poprzez wtyki i komisje rządowe doprowadzono do tego, że Australia ogłosiła w 1981 roku, że Bor i jego związki w każdej postaci i stężeniu są trucizną!!!!!!!!
Agrobiologa osądzono i skazano prawomocnym wyrokiem za to ze rozprowadzał truciznę.

No obłudne draństwo bez umiaru.

Jednak nie ustąpił i ustalił przez swe badania ze wyspy okoliczne, na których tradycyjnie uprawiano trzcinę cukrową maja bardzo niski poziom boru w glebie z powodu bardzo intensywnego i długotrwałego używania nawozów sztucznych, które bor przechwytywały uniemożliwiając roślinom jego pozyskiwanie.

Okazuje się ze we wszystkich uzdrowiskach specjalizujących się w leczeniu stawów i chorób artretycznych poziom boru w glebie jest bardzo wysoki.

Okazuje się ze w Izraelu szacunkowe dzienne spożycie boru występuje na
poziomie 5-8 mg.
 A zapadalność chorobowa na zapalenie stawów kształtuje się na poziomie 0,5-1%.
Badania wykazały ze artretyczne stawy i kości oraz maż stawowa zawierają
tylko połowę ilości Boru, jaki znajduje się w zdrowych stawach.
Po uzupełnieniu Boru chore kości stały się znacznie twardsze od pierwotnego stanu uważanego za normalny.

No trzeba być chyba idiotą żeby nie dostrzec zależności Bor - kości - zdrowie - stany chorobowe - zwyrodnieniowe.

Jest jeden w tym problem.
Mianowicie ....... Ból.
dr. stwierdził że pacjenci z reumatologicznym zapaleniem stawowe doświadczają często reakcji Łukasiewicza-Jarischa-Herxheimera. czyli reakcji Herx, a ta reakcja jest wczesnym nasileniem objawów bólu w organizmie jako odpowiedź na toksyny uwolnione do chorego organizmu przez zabite drożdżaki Candida.
Dr. By zaskoczony jak sam przyznaje ze przy tak nikłej dawce wystękuje tak drastycznie efekt grzybobójczy.


Kolejnym elementem istoty zdrowego życia jest OSTEOPOROZA.
Niedobór boru powoduje utratę dużych ilości Wapnia i Magnezu z organizmu
wydalanych poprzez mocz A suplementem boraksu można zmniejszyć go do
jakiś 50%.
Okazuje się ze dawka profilaktyczna na poziomie 2-3 mg jest zupełnie
wystarczającą, ale też owa dawka zależy od środowiska i stałym poziomie
boru w glebie czy spożywanych pokarmów.
Warto zbadać a koszt jest nie wielki ilość fosforu, potasu magnezu, boru, miedź cynk i żelazo, oraz poziom zakwaszenia (pH) gleby.

Grzyby:
Podejmując nadal temat boraksu, należy uznać iż boraks jest skuteczniejszy w zastosowaniu od kwasu borowego.

Grzyby (Candidia):
Normalne drożdżaki (Candidia) to nie szkodliwe owalne kolonie drożdży
zalegające nasz organizm. Ale kiedy zostaną poddane „stresowi” rozwijają się w łańcuch wydłużonych psełdosztrzępków, i tworzą długie wąskie rurki przypominające włókna zwane strzępkami, które są mocno inwazyjne dla organizmu.
Te strzępki i psełdostrzępki wywołują stany zapalne i zespół zwany
nieszczelnym jelitem. Owe strzępki i psełdostrzępki można dostrzec pod
mikroskopem u osób z rakiem i chorobami autoimmunologicznymi.

Oczywistym jest ze boraks i kwas borowy hamuje tworzenie się tych grzybów i ich przekształcanie, a stała obecności boraksu w towarzystwie magnezu nawet uwstecznia owe grzyby do stanu nie inwazyjnego, nie groźnego dla komórek ciała.
Antybiotyki wprowadzają silny stres w te kolonie grzybów i są sprawcami większości przypadków naszych współczesnych chorób.

Dlatego wydaje się że tak boraks jak i kwas borowy jest podstawowym środkiem a bynajmniej powinien być ochrony naszego zdrowia.

W naukowych wnioskach za rok 2011 stwierdzono ze kwas borowy jest bezpieczną alternatywą dla kobiet z nowotworami i przewlekłymi zapaleniami pochwy gdzie bezskuteczne jest klasyczne leczenie.
A mimo to ani boraksu ani kwasu borowego kompletnie nie wykorzystuje się
w pierwszej opcji leczenia.
Tak boraks jak i płyn Lugola może służyć do wiązania i usuwania z organizmu fluoru i metali ciężkich.
Fluor jest poważnym zagrożeniem prowadząc do ubytku kości i zapalenia szyszynki oraz ma swój znaczny udział w niedoczynności tarczycy.

Mając na uwadze bor jako suplement leczniczy nie należy zapominać ze jego skuteczność jest powiązana ściśle w sposób oczywisty z częścią magnezu w organizmie.
Kiedy magnezu jest mało lub za mało, skuteczność boru jest mała do miernej w efektach.
Dlatego należy bor postrzegać jako regulator błon komórkowych.
Co istotne poprawiając transmisje sygnałową pomiędzy komórkami
odmładzamy organizm, oczywiście nie w wieku ale w działaniu przywracając jego młodszą sprawność.

Łuszczyca:

No to mamy problem poważny. Można rzec więcej jak poważny. Nie jeden
cierpi nie jeden chciałby się pozbyć problemu ,ale nie zawsze się to da odwrócić szczególnie kiedy łuszczyca jest totalnie zagnojona, i nie dopilnowana.
No cóż i tak bywa.

Ogólnie można rzec że łuszczyca bardzo często poprzez swe stany zapalne powoduje wewnątrz organizmu ból w postaci bólu stawów.
Pamiętajcie aby bardzo rozsądnie i z dużą dozą staranności jak i wstrzemięźliwości podchodzić do tematu.
Każdy bezmyślny wygłup kosztuje bardzo drogo a ciała i zdrowia nie ma tak łatwo naprawić czy wymienić na nowe.

Ogólnie przyjmuje się rozpuszczenie 1/4 łyżeczki płaskiej boraksu na litr wody dla osoby o masie ciała większej jak przeciętnej. przez cały dzień spożywać po troszeczku.

Oraz przyjmuje się rozpuszczenie 1/8 łyżeczki płaskiej boraksu dla osoby o masie ciała mniejszej od średniej. Jak wyżej.
Ja wybrałbym stosunek 1/8 nawet dla masy większej jak średnia.
A po skończonym zabiegu przyjmowania przez cały dzień 1 litra napoju co trwa
niekiedy i tydzień ,utrzymywałbym dawkę na poziomie 2-3 mg dziennie.

Ryzykowne to jest - ale czasem jak kto ma poważne stany łuszczycowe na dłoniach czy nogach, stopach, można jednorazowo dokonać próby wcierania jakby suchego boraksu w chore miejsca.
Pamiętać trzeba ze boraks jest uwodniony ,więc zawiera w sobie wodę.
I przerwać to obserwując zachowanie się ciała w tych miejscach, przede
wszystkim stan zapalny i swędzenie czy ból czy ustępują, i nie ma wtórnych wystąpień i powikłań.

Trzeba pamiętać ze boraks jest substancją toksyczną, zaś w przedawkowaniu a nawet śmiertelną.
Niemniej chlorek sodu też jest substancją toksyczną i bardzo niebezpieczną w zastosowaniu i spożywaniu czyli zwykła sól kuchenna, a mimo to korzystamy z niego niemal na umór.

Trzeba wiedzieć i rozumieć ze dla organizmu człowieka potrzebny jest w celach leczniczo zapobiegawczych bor lub kwas borowy w postaci jonowej

Natomiast oferowane tabletki 3 mg z borem są jakby kompletnie nie skuteczne
w zwalczaniu drożdżaków ,bo nie zawierają boru w postaci jonów.
Należy też pamiętać aby przyjmować odpowiednia dawkę magnezu wraz z boraksem czy borem.
Boraks i kwas borowy w Uni jest całkowicie zakazany od 2010 roku i klasyfikowany jako trucizna.

.....1/8 łyżeczki na próbę na litr przez 1 dzień jakieś 16 -18 godzin.
Szło o Boraks nie kwas Borowy.
Niemniej pierwotnie należy ustalić czy i ile jest to potrzebne.
Boraks bez Magnezu to nie utrafiona kuracja.
Osobiście zacząłbym jakiś tydzień wcześniej przyjmować systematycznie sam magnez codziennie niewielką porcję aby nasączyć organizm ,a potem kolejno Boraks z Magnezem.
Obserwując poziom Wapna.
Ale o tym nieco potem jak omówi się chociażby pobieżnie wszystkie postacie i potrzeby organizmu.
Bo zamiast przykładowo Boraksu potrzebne jest zmienić stosunek kwasu
żołądkowego,który daje podobne wyobrażania uczuciowo wzrokowe.
ale docelowo jeden litr dziennie na 1/8 łyżeczki Boraksu.
 

Wyszukiwarka

Ważne: wypełnij pola oznaczone *