Jak walczyć z terrorem szczepionkowym?

2013-01-10 19:47:49, komentarzy: 0


 

Umieszczam ten wpis, ponieważ problem staje się coraz poważniejszy.
A jest to dopiero początek. Likwidatorzy Polski planują zaszczepienie bronią biologiczną całego naszego narodu, tak aby selektywnie uszkodzić tylko rodziny słowiańskie. Nie jest to nic nowego, to samo robili naziści, a obecni „szczepionkowcy” czyli Big Phrama i ich polityczne sługusy są ich ezpośrednią kontynuacją. Jest to starannie ukrywany fakt, ale podczas II wojny światowej zginęło, bądź zniknęło z rąk oprawców nazistowskich i sowieckich blisko 12 mln Polaków. Roczniki statystyczne nie kłamią, raport Pileckiego też.

Polska się jednak odbudowała, Polaków przybyło i jest nas tyle co przed wojną, plus cała wielka emigracja, z którą syjonaziści nie wieddzą jak sobie poradzić. Szczepionki są idealne – omijają podstawową barierę ochronną, którą jest nasza skóra, co gorzej, wykorzystują system immunologiczny do autodestrukcji, w wyniku czego ofiary straszliwie cierpią, a uleczenie jest niemożliwe metodami medycyny konwencjonalnej.

Dlatego ważne jest abyśmy zaczęli konkretnie dyskutować w jaki sposób można uniknąć przymusowych szczepień oraz jak się zachować, jeśli już nie daj Boże do nich dojdzie.
Co zrobić jeśli wasze dziecko zaczyna cierpieć na skutek wstrzyknięcia mu rtęci pod postacią timerosalu?
Co począć gdy wasz ojciec czuje ciągły pożar pod skórą, ma wyniszczające duszności, a paraliż konsumuje po kolei jego kończyny, a następnie mięśnie twarzy, płuc, struny głosowe?…
Znam ten problem z autopsji, więc mam prawo do ostrego sprzeciwu wobec tej nieludzkiej ludobójczej kampanii zatwierdzonej przez niemal WSZYSTKICH posłów, senatorów i Prezydenta RP.

Poniżej zamieszczam kilka przykładowych komentarzy jakie się ukazały na blogu na ten temat. Polecam jednak dokładne przestudiowanie wszystkich artykułów z komentarzami, jakie się tu ukazały na temat szczepień:
http://www.monitor-polski.pl/category/szczepionki/

======================================

Aja 2 stycznia 2013 at 17:42
To jest straszne ;(( Wiem na wlasnym przykladzie jak bezradny czuje sie rodzic kiedy jego dziecko jest tak chore ze osobiscie nie mozna mu pomoc, kiedy nasze wlasne dziecko dopiero urodzone umiera nam na rekach, widzialam oczy mojego meza kiedy corka umierala mu na rekach. Nie wiem kim sa „stwory” ktore wprowadzaja szczepienia noworodkow, dzieci itd. Ale nie przejawiaja zadnych ludzkich odruchow i uczuc. Bardzo dziekuje Markowi ze prowadzi te strone, wczesniej blog, dzieki niemu nigdy wiecej moje dzieci nie dostana trucizn.

edyta 7 stycznia 2013 at 13:27
Witam wszystkich Tak sobie siedzę i czytam to wszystko….Mam takie praktyczne pytanie. Jestem matką dwóch synów, jeden w wieku 15 lat, drugi 5,5 roku. Starszego nie szczepię od jakiś dwóch lat, młodszego szczepiłam tylko w pierwszym roku życia. Ścigają mnie jak psa, cała już jestem zdezorientowana czy na coś zaszczepić czy na nic, straszą mnie grzywną 7 tys. złotych. Współpracuję z prawnikiem w innych tematach, pytałam ostatnio czy mógłby mi przygotować taki kompletny raport na podstawie orzecznictwa itd. co ja jako rodzic mogę zrobić aby nie szczepić dzieci i czy mogą mnie do tego zmuszać, niestety okazało się, że to koszt ok. 1000 zł ;-( . Przy okazji wizyty w przychodni przyznałam się lekarzowi, że nie szczepię i chciałabym z nim na ten temat porozmawiać, jednak ok nie dał sobie nic powiedzieć, spytał tylko gdzie naczytałam się takich bzdur na temat szczepień i czy w internecie… Proszę o pomoc, może jest ktoś kto ma ten sam problem

ALFA 7 stycznia 2013 at 13:56
Tu masz pomoc prawną http://www.stopnop.pl/stowarzyszenie/pomoc/100-pomoc-prawna

ex student 7 stycznia 2013 at 13:54
masa ludzi ma ten problem, ale w wiekszosci one się rozwiazują. Aby się o wszystkim doinformować, wejdź na forum szczepienia.org.pl albo na stronę ludzi z forum, którzy założyli stowarzyszenie STOPNOP i działają juz bardziej formalnie, udzielają porad i pomocy prawnej. Adres stopnop.pl

AQQ 7 stycznia 2013 at 13:56
Ten pan wygrał z sanepidem. http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=sjLWbN4uBNI http://astromaria.wordpress.com/szczepienia/

Peryskop 7 stycznia 2013 at 15:03
edyta, z tego co do nas dochodzi to przy zdecydowanej postawie rodziców – np po zażądaniu pisemnej gwarancji nieszkodliwości szczepionek – sanepidy dają im spokój. Niekiedy jednak te bardziej pazerne sanepidy (bo część dochodów z dystrybucji szczepionek zasila ich fundusze płac!) przekazują sprawy do sądów i jak dotąd sądy w większości zwalniały rodziców od płacenia kar administracyjnych. Przymus jakichkolwiek eksperymentów medycznych (a wstrzykiwanie niesprawdzonych rzetelnie szczepionek podlega tej klasyfikacji) stoi w kolizji z Konstytucją RP. Sprawdź te wątki, proszę. Poszukaj też linków do publikacji dr Jerzego Jaśkowskiego i prof. Marii Majewskiej – w poprzednich edycjach Monitora albo STOPNOP.

mk 7 stycznia 2013 at 21:20
Drodzy państwo nikt nie ma prawa zmuszać was i waszych dzieci do szczepień obowiązkowych . Wystarczy jedna wizyta w waszej poradni dziecka Zgłoście jasny komunikat pielęgniarce lekarzowi Nie wyrażam zgody na szczepienie mojego dziecka + podpis opiekuna prawnego dziecka Taka adnotacja w karcie szczepień wystarczy by uniknąć jakiejkolwiek ścigania i ponaglania

Myśląca Gaja 8 stycznia 2013 at 17:28
„To co najprostsze jest najgenialniejsze – mówi doktor – neurolog i witarianka Ewa Hankiewicz.
W swojej specjalizacji neurologicznej spotykałam się z chorobami, w stosunku do których konwencjonalna medycyna jest całkowicie bezradna: stwardnienie rozsiane, Parkinsonizm, guzy mózgu, choroba Alzheimera, zresztą dotyczy to również „zwykłych” korzonków, czy migren. Sama cierpiałam na uporczywe migreny przez kilkanaście lat. Już jako neurolog codziennie brałam pyralginę w zastrzykach, aby pozbyć się bólów głowy. Wtedy właśnie nie mogąc pomóc ani sobie, ani wielu moim pacjentom, zaczęłam zastanawiać się nad tym, że tu chyba jest coś nie tak.
http://surowadieta.pl/to-co-najprostsze-jest-najgenialniejsze/
Przykład lekarza, który zmądrzał wyłącznie dlatego, że sam znalazł się w sytuacji krytycznej.
[Komentarz Monitor-Polski: Myśląca Gaja, dziękuję za ten link. Mój ojciec też zachorował na parkinsonizm, prawdopodobnie po szczepieniu na grypę - przeczytałem mu to - będzie jadł więcej surowizny]

Żródło: www.monitor-polski.p

Tajne rządowe raporty ujawniają, że szczepienia ochronne są oszustwem


Jeśli masz dziecko prędzej czy później staniesz przed takim problemem, szczepić czy nie szczepić. Większość wytresowanych telewizyjną propagandą owiec zwanych dla niepoznaki ludźmi nawet nie zadaje sobie pytania czy szczepionki mogą zaszkodzić, skoro nalegają na nie lekarze to przecież nie mogą szkodzić. Otóż błąd, w najlepszym wypadku nie szkodzą i nie pomagają a w najgorszym mogą złamać człowiekowi życie fundując mu niepełnosprawność dziecka.

Zachęta do szczepień sączy się z wszystkich możliwych mediów. Ktoś robi, co może, żeby odpowiednio przestraszyć społeczeństwo i doprowadzić do masowych szczepień, które mają rzekomo chronić przed grypą. Zastanówmy się, zwykle bierze się lekarstwo, gdy jest się chorym, jak zatem nazwać substancję, którą wstrzykuje się zdrowym? Jest to tym bardziej podejrzane, że zwykle po wstrzyknięciu substancji o nieznanym składzie zwanej szczepionką, lekarz lub pielęgniarka ostrzega, że możemy się rozchorować.

 

Badanie negatywnych odczynów poszczepiennych jest tak samo popularne jak badanie negatywnego wpływu GMO na zdrowie. Tego się po prostu nie robi, bo nie lubią tego korporacje. Naukowcy badający GMO przeważnie kończą marnie bez środków na dalszą pracę. Jednocześnie utwierdza się ludzi w przekonaniu, że wszystko jest przetestowane i bezpieczne. Nikt nie sprawdza, co dzieje się ze zdrowiem zaszczepionych w dłuższym okresie czasu. Szczepionka to rodzaj hazardu opierającego się na wierze w jej skuteczność.

 

Naukowcy, którzy mimo ryzyka zawodowej infamii podjęli temat bezpieczeństwa szczepień dochodzą do przerażających wniosków. Jednym z nich jest Dr Lucija Tomijenovic, której raport można znaleźć w odnośnikach poniżej. Jeśli ktoś nie wierzy w to, że rządy przekupiane przez koncerny farmaceutyczne fundują nam i naszym dzieciom choroby neurodegeneracyjne i inne to chyba nic go nie przekona. Trudno się jednak dziwić postawom sceptycznym, ponieważ wieści o kłopotach zdrowotnych w wyniku obowiązkowych szczepień nie są obecne w mediach, a jeśli o czymś nie mówi telewizja to dla wielu ludzkich owiec tego po prostu nie ma.

 

Wspomniany raport dowodzi ponad wszelka wątpliwość, że wiedza na temat zagrożeń z powodu szczepionek jest znana rządom i ich agendom odpowiedzialnym za zdrowie. Mimo to od 1989 roku nikt nic z tym nie zrobił a wręcz wszelkie odkrycia mogące pokazać szczepionki w złym świetle zostały ukryte. To ukrywanie faktów trwa zresztą do dzisiaj.


Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku. Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2 - 4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90 ubiegłego roku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych.

O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991r. jedno zachorowanie notowano raz na 150 zaszczepionych dzieci.

Gdyby stosować zasady farmakopei [czyli biblii dla lekarzy i służby zdrowia] to ilość tylko rtęci, zawartej w szczepionce mogłaby być użyta dla dziecka o wadze 135 kg. Wiadomo, że ośrodki szczepionkowe zalecają jednorocznemu dziecku nawet 10 szczepionek. W tej sytuacji takie dziecko powinno ważyć ponad 1350 kg w pierwszym roku życia. Wiadomo także, powszechnie, że waga jednorocznego dziecka rzadko przekracza 10 - 15kg. W tej sytuacji toksyczność tylko rtęci zawartej w jednej ampułce, przekracza dopuszczalne normy ponad 100 razy czyli 10 000 %. I chyba tak należy liczyć zysk producentów i ich pomagierów w rozprowadzaniu tego środka. Do tego należy doliczyć toksyczność glinu i innych pierwiastków zawartych w szczepionce.

Były bardzo ciekawe osobiste refleksje naukowców z USA, którzy opisywali swoje problemy powstałe w chwili publikacji pierwszych dowodów na toksyczność szczepionek. Wielu z nich pozbawiono pracy i zastosowano swoisty ostracyzm, nie zapraszania na sympozja i konferencje naukowe.

Bardzo ciekawe były prace doświadczalne pokazujące wypływ jonów wapnia już w 3 minucie po podaniu szczepionki szczurom. Jeżeli takie zmiany obserwujemy już w 3 minucie po podaniu injekcji to co dzieje się z mózgiem małego człowieczka, szczególnie narażonego w okresie wzrostu na wszelkiego rodzaju uszkodzenia?

Obalono także wszelkie mity o rzekomej skuteczności szczepionek w zwalczaniu hipotetycznych epidemii. Jak powszechnie wiadomo bez mała symbolem skuteczności szczepień przymusowych jest rzekome zwalczenie, dzięki szczepieniom ospy. Niestety osobnicy wyrażający taki pogląd posiadają minimalną wiedzę w zakresie historii medycyny i powtarzają jedynie teksty reklamowe producentów szczepionek. Szczepienia przeciwko ospie wprowadzono w 1801r. i już po 178 latach WHO uznało, że można zaprzestać szczepień w związku ze zwalczeniem ospy. Tak więc zwalczenie jednej choroby zajęło “rządowej” medycynie aż 7 pokoleń. Każdy kto zna chociaż trochę historię medycyny wie, że inną chorobę wirusową tzw. poty angielskie “natura” zwalczyła w ciągu jednego pokolenia. Pierwsze zachorowania w Gdańsku stwierdzono w 1709 roku, a zakończenie nawrotów epidemii nastąpilo już w 1736 roku, tak skuteczne, że do dnia dzisiejszego nie potrafimy znaleźć jej śladów. W wymienionym okresie ta bardzo ciężka choroba uśmierciła prawie 60 % mieszkańców Gdańska.

Zupełnym kuriozum był natomiast fakt poddawania szczepieniom przeciwko ospie dzieci w Polsce jeszcze do 1981 roku, a więc 3 lata po zakończeniu szczepień przez WHO.

No tak, ale zapasy szczepionek były i trzeba je było rozchodować. Policzmy: 3 lata razy ok 500 000 dzieci i razy 50 zł. “Czysty” dochód do prywatnej kieszeni, z państwowej kasy.

Podobnie “upłynniono” zapasy szczepionek w 1997roku w czasie słynnej powodzi na południu Polski. Wiadomo, że na wytworzenie przeciwciał potrzeba ok 3 do 6 tygodni. Tak więc szczepienie w czasie powodzi tylko pogarszało stan zdrowotny pacjenta, narażając go, gdyby taka sytuacja wystąpiła, na sepsę. Ale odpowiednia reklama w prasie i tv zrobiła swoje i ludzie godzinami stali w kolejce do szczepień, co pokazywała tv.

Podobnie, pomimo szczepień notujemy, od początku lat 90-tych ubiegłego wieku, nawrót zachorowań na gruźlicę, rzekomo z powodu zakażeń przybyłych do nas z dawnej Rosji. Niestety choroba występuje u ludzi szczepionych. Tak więc albo szczepionka jest nieskuteczna, dlaczego więc wydajemy pieniądze na jej zakup? Albo powinniśmy szukać innej przyczyny np. niedoboru białka z powodu jedzenia kartkowych przydziału kości w stanie wojennym lat 80-tych, a obecnie tych wszystkich fastfoodów i kiełbas faszerowanych genetycznie modyfikowaną soją.

Podobie przymusowe szczepienia przeciwko WZW wprowadzono w 8 lat po stwierdzeniu radykalnego spadu zachorowań na tą chorobę. W dodatku szczepi się głównie dzieci, które raczej nie zachorują. Tak samo było z “epidemią” błonnicy w 1993-4 roku, kiedy to chorowały dzieci szczepione równie często jak i nie szczepione.

Należy także zwalczać kolejny absurd przemysłu szczepionkowego o rzekomej konieczności szczepienia całej populacji bo inaczej może rozwinąć się epidemia. Jeżeli szczepienia są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom, to osoby zaszczepione nie powinny zachorować w żadnym przypadku, a te niezaszczepione będą sobie same winne. Niestety jak obserwujemy efekty szczepień przeciwko grypie to sytuacja jest odwrotna. Ciężki przebieg grypy obserwuje się dużo częściej u osób szczepionych aniżeli u nieszczepionych. Podobie było z zachorowaniami na błonnicę w latach 1993-94.

Nikt również nie wyjaśnia rodzicom, że szczepienie uodparnia na 3-7 lat, więc szczepiąc 6 letnie dziecko spowodujemy, że może ono zachorować w np. 20 roku życia, kiedy to przebieg choroby jest znacznie cięższy. Nikt nie wyjaśnia rodzicom, że naturalne przebycie choroby daje odporność dożywotnią.

Jak to podał prof.Boyd E.Haley, koszt produkcji jednej szczepionki - ampułki to 2 centy, a koszt sprzedaży to ok. 50 dolarów. Takiego zysku nie mają nawet dilerzy narkotyków czy też handlarze bronią. A poza tym sprzedaż szczepionek jest legalnym sposobem okradania ludzi.

dr Jerzy Jaśkowski

A tu macie pojedynek telewizyjny dr.Jaśkowski kontra dr. Bucholtz

http://www.youtube.com/watch?v=FzV_bscoj_c

 

źródło:http://zmianynaziemi.pl


 

Zbiór odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące prawnej strony obowiązkowych szczepień ochronnych w Polsce z forum NIE SZCZEPIMY http://szczepienia.org.pl/viewtopic.php?t=2078

 

Wstęp

 

Zbiór powstał w oparciu o doświadczenia i wiedzę uczestników forum. Zbioru tego nie można traktować jako źródła przepisów prawa ani jako wiążącej porady prawnej. W celu weryfikacji zawartych w tekście przepisów prosimy sprawdzić oficjalne strony internetowe jednostek administracji publicznej, sejmu, ministerstw – publikujące aktualne akty prawne. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za wykorzystanie informacji zawartych w tym zbiorze pytań i odpowiedzi. Zbiór jest w miarę możliwości aktualizowany na bieżąco.

 

Uwaga Wzory wszystkich pism są jeszcze w przygotowaniu i na razie są tylko dostępne w temacie wzory odwołań i nie tylko. Ze względu na indywidualność każdej sytuacji i zawiłość prawną niektórych zagadnień zalecamy skorzystanie z naszej pomocy przed złożeniem jakiegokolwiek wniosku, odwołania, skargi itd. Dlatego jeżeli chcesz złożyć jakieś pismo i nie jesteś pewien czy będzie to właściwy krok – napisz prośbę w temacie PROŚBY O POMOC. Opisz swoją sytuację w miarę dokładnie, nie podawaj żadnych danych osobowych. Na pewno odpowiemy i postaramy się pomóc.

 

Stosowane skróty:
- ustawa o szczepieniach – ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.
- KPA – kodeks postępowania administracyjnego
- Sanepid – Państwowy Inspektor Sanitarny
- KW – kodeks wykroczeń – ustawa o egzekucji
- ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji
- ustawa o PIS – ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej
- rozporządzenie o szczepieniach – rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie wykazu obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji szczepień
- rozporządzenie o NOP. – rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania
- szczepienie – obowiązkowe szczepienie ochronne
- przychodnia – zakład opieki zdrowotnej świadczący usługę wykonywania szczepień
- karta szczepień – karta uodpornienia prowadzone przez świadczeniodawcę wykonującego szczepienia.
- NSA – Naczelny Sąd Administracyjny
- WSA – Wojewódzki Sąd Administracyjny
- WIS – Wojewódzki Inspektor Sanitarny

 

Czy szczepienia są obowiązkowe?
Tak. Wynika to z ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Cytat: Art.5 1. Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej są obowiązane na zasadach określonych w ustawie do: 1) poddawania się badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym również postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań; 2) poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych;

 

Czy za nie poddanie się szczepieniom grozi jakaś kara?
Naszym zdaniem żadne przepisy obowiązującego prawa nie dają możliwości nałożenia jakiejkolwiek kary. Ustawa o szczepieniach nie zawiera żadnego przepisu dającego możliwość karania za niedopełnienie obowiązku poddaniu się szczepieniu. Taki przepis istniał w poprzedniej wersji ustawy, ale po nowelizacji w 2008 roku został usunięty. Pomimo tego Sanepid różnymi sposobami usiłuje nakładać kary administracyjne w celu przymuszenia do wykonania szczepień. Naszym zdaniem nakładanie tych kar jest niezgodne z prawem, a kilka wygranych ostatnio spraw w sądzie, ten pogląd potwierdza. Pomimo tego Sanepid jeszcze nie zrezygnował i stara się nakładać kary w inny sposób. Czekamy na pierwszy wyrok sądu w takiej sprawie.

 

W jaki sposób Sanepid może nałożyć na mnie karę?
Można wyróżnić dwie metody:
A) Decyzja i grzywna Najpierw wysyłane są różnego rodzaju przypomnienia czy wezwania. Potem Sanepid wydaje decyzję nakazującą poddanie dziecka szczepieniom. Od tej decyzji można odwołać się do wyższej instancji czyli do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Jeżeli ten organ podtrzyma wydaną decyzję to wtedy można odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. UWAGA! W świetle wyroku NSA II OSK 32/11 sanepid nie ma prawa wydawać takich decyzji. Dlatego odwołanie od takiej decyzji powinno być zawsze skuteczne. Kolejnym etapem tej metody jest postanowienie o nałożeniu grzywny celem przymuszenia do wykonania obowiązku określonego w decyzji. Jeżeli decyzja zostanie uchylona, także i postanowienie o nałożeniu grzywny przestaje być ważne. Ta metoda, ze względu na wyrok NSA nie jest już stosowana

 

B) Grzywna bez decyzji Ta metoda opiera się na założeniu, że skoro przepisy prawa określają obowiązek poddania się szczepieniom to nie ma konieczności wydawania w tej sprawie decyzji. Pogląd ten jest zgodny z przywołanym powyżej wyrokiem NSA. Zatem postanowienie o nałożeniu grzywny wydaje się bez uprzedniego wydania decyzji i w oparciu o istniejące przepisy (ustawę o szczepieniach). Najpierw jest wysyłane UPOMNIENIE, które przypomina o konieczności wykonania szczepień i jednocześnie informuje, że w wypadku nie dopełnienia tego obowiązku w terminie 7 dni zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne i zostanie nałożona grzywna. Po upływie 7 dni (w praktyce dłużej) jest wydawane postanowienie o nałożeniu grzywny wraz z tytułem wykonawczym. Od tego postanowienia przysługuje odwołanie do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, a w dalszej kolejności do WSA. Ponadto można wnieść zarzuty do tytułu wykonawczego, które są rozpatrywane podobnie jak odwołanie.

 

Czy karanie grzywną za nieszczepienie jest zgodne z prawem?
Metoda A opisana powyżej jest niezgodna z prawem, a wspomniany powyżej wyrok NSA to dobitnie potwierdza. Wszelkie decyzje Sanepidu w tej sprawie można unieważnić powołując się na ten wyrok.

 

Metoda B także jest niezgodna z prawem. Naszym zdaniem, przymuszanie na drodze administracyjnej do szczepień, czyli nakładanie kar, jest całkowicie pozbawione podstaw prawnych. Ustawa o szczepieniach wyraźnie mówi, że przymus można stosować tylko w stosunku do osoby chorej na chorobę zakaźną. Cytat: Art. 33. 1. W przypadku podejrzenia lub rozpoznania zakażenia lub zachorowania na chorobę zakaźną, państwowy powiatowy inspektor sanitarny może, w drodze decyzji, nakazać osobie podejrzanej lub osobie, u której rozpoznano zakażenie lub zachorowanie na chorobę zakaźną, poddanie się obowiązkom wynikającym z art. 5 ust. 1. oraz Cytat: Art. 36. 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

 

Sanepid stoi na stanowisku, że samo określenie obowiązku wystarcza już do przymuszania, czyli stosowania egzekucji administracyjnej. Jednakże pogląd tej jest błędny, gdyż art. 20 § 2 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji stanowi, że: Cytat: w przypadkach określonych szczególnymi przepisami jako organ egzekucyjny w zakresie egzekucji administracyjnej obowiązków o charakterze niepieniężnym działa każdy organ … A ustawa o szczepieniach taki przypadek określa jasno (cytaty powyżej), tj. mówi że stosowanie egzekucji jest możliwe tylko w stosunku do osoby chorej.

 

Stanowisko powyższe potwierdza wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku II SA/Bk 79/11 z dnia 05.05.2011:Cytat: Wykonanie obowiązku szczepienia zabezpieczone jest możliwością wydania decyzji a nawet zastosowanie przymusu administracyjnego, ale tylko w przypadku podejrzenia lub rozpoznania zakażenia lub choroby zakaźnej. Zgodnie z treścią art. 33 ust. 1 ustawy w przypadku podejrzenia lub rozpoznania zakażenia lub zachorowania na chorobę zakaźną, państwowy powiatowy inspektor sanitarny może, w drodze decyzji, nakazać osobie podejrzanej lub osobie, u której rozpoznano zakażenie lub zachorowanie na chorobę zakaźną, poddanie się obowiązkom wynikającym z art. 5 ust. 1.

 

Obecnie nie ma jeszcze wyroku sądowego, który uchyla postanowienie o grzywnie uznając jego bezprawność. Powyższy wyrok dotyczy uchylenia decyzji (metoda A) a nie uchylenia postanowienia (metoda B). Na razie są dwa wyroki sądowe uchylające takie postanowienie ale z powodów proceduralnych. Kilka spraw jest w toku.

 

Bardzo ważne jest aby czytać otrzymane pisma uważnie i sprawdzać na jakie przepisy się powołują oraz jakie terminy odwołania są w nich określone. Niedotrzymanie tych terminów skutkuje często zamknięciem drogi odwoławczej! Jeżeli masz pytania i wątpliwości co do znaczenia pisma, które otrzymałeś – pisz na forum!

 

Czy to prawda, że grzywna może wynosić aż 50 000 zł?
Jednorazowa grzywna nie może tyle wynosić. Może być wielokrotnie nakładana aż do tej wysokości. Nie można także nałożyć kilku grzywien na raz. Ponadto przepisy ustawy o egzekucji mówią, że środek przymusu, czyli grzywna, nie może być zbyt uciążliwa. Cytat: Art.7 § 2. Organ egzekucyjny stosuje środki egzekucyjne, które prowadzą bezpośrednio do wykonania obowiązku, a spośród kilku takich środków – środki najmniej uciążliwe dla zobowiązanego. Praktyka pokazuje, że wysokości nakładanych kar przez Sanepid wahają się w granicach 200-500 zł.

 

Czy nałożoną grzywnę muszę od razu zapłacić?
Nie. Składając zażalenie na postanowienie o nałożeniu grzywny możesz złożyć równocześnie wniosek o wstrzymanie egzekucji na czas rozpatrzenia zażalenia. Wstrzymanie egzekucji nie jest obowiązkowe i zależy od decyzji organu ale praktyka pokazuje, że często egzekucja jest wstrzymywana. Jeżeli organ do którego się odwołujesz podtrzyma postanowienie to przysługuje Ci odwołanie do sądu (WSA). Na czas złożenia odwołania do sądu egzekucja nie jest automatycznie wstrzymywana, zatem powinno się ją zapłacić. Uchylenie postanowienia o nałożeniu grzywny automatycznie likwiduje obowiązek zapłaty grzywny. Jeżeli grzywna została zapłacona a postanowienie o jej nałożeniu zostało uchylone – wpłacona grzywna będzie zwrócona.

 

Co mi grozi jeżeli nie zapłacę grzywny?
Egzekwowaniem należności z tytułu grzywien zajmuje się Urząd Skarbowy. Ma on swój dział egzekucyjny i komorników, którzy prowadzą postępowanie. Aby rozpocząć egzekucję Sanepid przekazuje tytuł wykonawczy do Urzędu Skarbowego. Ten po jakimś czasie wysyła upomnienie do dłużnika o uregulowanie zapłaty. Bo bezskutecznym upomnieniu urząd przystępuje do ściągnięcia zadłużenia. Zwykle odbywa się to poprzez zajęcie rachunku bankowego. Informację o rachunku bankowym urzędy posiadają ponieważ często taka informacja jest podawana przez podatnika. np. w przypadku zwrotu podatku. Jeżeli wierzyciel nie ma rachunku bankowego lub urząd nie zna numeru tego rachunku windykacja może odbywać się poprzez zajęcie wynagrodzenia, emerytury, renty itd. W tym wypadku komornik zwraca się do pracodawcy o przekazanie wynagrodzenia lub jego części do urzędu skarbowego. Kwota pobierana przez komornika to nie tylko wysokość grzywny ale także koszty egzekucji i odsetki.

 

Podsumowując: zwlekanie z zapłatą grzywny ma sens ale tylko do pewnego momentu. Upomnienie z Urzędu Skarbowego jest właśnie tym momentem. Wygrana sprawa w sądzie, czyli uchylenie postanowienia, likwiduje obowiązek zapłaty grzywny ale jeżeli egzekucję prowadzi Urząd Skarbowy to musi być poinformowany o wyroku sądu. Sam z własnej inicjatywy egzekucji nie przerwie.

 

Czy pomimo wykonania szczepień muszę zapłacić grzywnę?
Nie. Jeżeli szczepienia zostały wykonane przestaje istnieć powód nałożenia grzywny. Należy w takim wypadku napisać do Sanepidu wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego z powodu wypełnienia obowiązku: „Wnoszę o umorzenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego z tytułu niedopełnienia obowiązku poddania się szczepieniem ochronnym w stosunku do ….. (imię, nazwisko)….. oraz uchylenie postanowienia o nałożeniu grzywny z dnia …… nr …… Uzasadnienie: obowiązek został wykonany co potwierdza dołączone zaświadczenie lekarskie.”

 

Czy grzywna nałożona w celu przymuszenia może się przedawnić?
W świetle obecnego orzecznictwa sądów administracyjnych – nie może. Innymi słowy, nigdy się nie przedawnia. Przedawnieniu po 3 latach ulegają grzywny nałożone z Kodeksu Wykroczeń. Ale grzywna w celu przymuszenia jest czymś zupełnie innym i jest nakładana na podstawie u.p.e.a. Ustawa ta nie przewiduje żadnego okresu przedawnienia. Wyrok WSA w Krakowie II Sa/Kr 296/05: Cytat: Roszczenia publicznoprawne z zasady nie podlegają przedawnieniu, chyba że przepisy prawa stanowią inaczej. Przepisy obowiązującego prawa nie regulują kwestii przedawnienia grzywien w celu przymuszenia Należy jednak pamiętać, że w momencie wygaśnięcia obowiązku (np. uzyskanie wieku 19 lat przez dziecko), postępowanie powinno być umorzone. Tym samym grzywna przestaje być egzekwowana.

 

Czy mogę jeszcze dostać karę 1500 zł z kodeksu wykroczeń?
Nie. Sanepid często powołuje się na ten przepis jednak nie ma on obecnie zastosowania. Przepis ten brzmi dokładnie tak: Cytat: Art. 115. § 1. Kto, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej, podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany. § 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej określonemu w § 1 szczepieniu ochronnemu lub badaniu. Jednakże aby karać na podstawie kodeksu wykroczeń czyn musi być zagrożony karą. Wynika to z Art. 1 § 1:Cytat: Odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5 000 złotych lub nagany. A w ustawie o szczepieniach zapis o karze został usunięty. Tym samym nie można zastosować art. 115 KW, bowiem czyn nie jest zagrożony karą. Ponadto aby zastosować ten przepis musi być wyczerpana droga egzekucji administracyjnej. Czyli najpierw Sanepid musi nałożyć karę, potem rozpatrzeć odwołania, potem odwołania musi rozpatrzeć sąd. Dopiero wtedy, jeżeli zapadnie niekorzystny wyrok sądu w obu instancjach, można próbować nakładać taką karę z Kodeksu Wykroczeń. Wg naszych informacji taka kara nie była jeszcze nałożona.

 

Czy dziecko może być zaszczepione siłą?
Nie. Tzw. środków przymusu bezpośredniego nie można stosować w przypadku osób zdrowych. Żadna decyzja Sanepidu nie może takiej czynności nakazać. Tylko w wypadku podejrzenia lub rozpoznania choroby szczególnie niebezpiecznej i wysoce zakaźnej można zastosować jakieś zabiegi „na siłę”. Wynika to z ustawy o szczepieniach: Cytat: Art. 36. 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarnoepidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

 

Czy obowiązek szczepień jest zgodny z Konstytucją?
Obowiązek szczepień jest zgodny z Konstytucją w takim samym stopniu jak odmowa wypełnienia tego obowiązku. Konstytucja dopuszcza ograniczenie wolności i praw tylko na drodze ustaw (art.31), jednakże żadne ustawy i przepisy szczegółowe nie wskazują w żadnym miejscu na możliwość ograniczenia wolności i praw w zakresie dotyczącym szczepień ochronnych w stosunku do osoby zdrowej.

 

Art. 35 i 36 ustawy o szczepieniach zezwalają na ograniczenie wolności w postaci izolacji lub leczenia czy szczepienia przymusowego – jednakże tylko w stosunku do osoby chorej na chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną.

 

Jak można przymuszać do szczepień skoro wiadomo że są szkodliwe?
Dyskusja na temat szkodliwości szczepień wykracza poza ramy działu prawnego. Szczepienia są obowiązkowe i prowadzone w całej Polsce zatem należy uznać że stanowisko Ministerstwa Zdrowia jest takie, że nie są szkodliwe. Obecnie można jedynie stwierdzić że mogą być szkodliwe a wynika to z rozporządzenia o NOP. Skoro rozporządzenie opisuje niekorzystne odczyny poszczepienne to znaczy że występują. Rozporządzenie nie może opisywać czegoś co nie istnieje. Jest to jeden z argumentów, podnoszonych przy odwołaniach do sądu. Jednakże sprawy prowadzone są przez sądy administracyjne, które badają jedynie zgodność działania organu (Sanepidu) z obowiązującym prawem. Sąd administracyjny nie będzie się zajmował aspektami medycznymi i stwierdzał czy szczepienia są szkodliwe czy nie. Można jedynie podnosić, że obowiązek szczepień nie może być spełniony ponieważ jego wykonanie może być czynem karalnym tj. stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia dziecka.

 

Czy mogę odmówić wykonania szczepień powołując się na Kartę Praw Pacjenta?
Naszym zdaniem tak. Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta mówi, że:Cytat: Art. 16. Pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9. jednakże art. 15 tejże ustawy mówi, że od tej zasady mogą istnieć wyjątki określone w innych ustawach:Cytat: Przepisy niniejszego rozdziału stosuje się do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych albo odmowy takiej zgody, jeżeli przepisy odrębnych ustaw nie stanowią inaczej. W przypadku szczepień istnieje odrębna ustawa, która stanowi, że szczepienia ochronne są obowiązkowe. Jednak „obowiązkowe” nie oznacza, że mogą być wykonane bez zgody pacjenta, czyli z zastosowaniem przymusu bezpośredniego. Lekarz nie wykona szczepienia jeżeli odmówisz. Wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjenta, czyli z zastosowaniem przymusu bezpośredniego dopuszcza art.36 ust.1 ustawy o szczepieniach. Ale możliwość ta dotyczy tylko osoby chorej na chorobę szczególnie niebezpieczną: Cytat: Art. 36. 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarnoepidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków. Sanepid niestety nie akceptuje takiej odmowy, argumentując, że szczepienie jest obowiązkowe więc nie można odmówić. Jak wykazano powyżej jest to pogląd błędny, ale nie mamy jeszcze wyraźnego rozstrzygnięcia sądu w tej sprawie.

 

Czy obowiązek szczepień jest zgodny z prawem UE?
Tak. Przepisy Unii Europejskiej nie regulują tej kwestii i pozostawiają ją do regulacji w każdym kraju niezależnie. W niektórych krajach UE szczepienia nie są obowiązkowe, w innych są ale wybiórczo, np. Belgia, Francja, Włochy.

 

Czy można odmówić szczepień z przyczyn religijnych lub etycznych?
Można, ale to nic nie da. Ustawa o szczepieniach mówi, że od szczepień może zwolnić jedynie zaświadczenie lekarza specjalisty. Innych przypadków zwolnienia ustawa nie przewiduje. W związku z tym nie ma znaczenia na co się powołujemy odmawiając szczepień: czy na przekonania religijne, czy na możliwą szkodliwość szczepień. Bez wspomnianego zaświadczenia procedura przymuszania będzie toczyć się bez względu na przekonania odmawiającego. Oczywiście można przesłać pisemnie swoje stanowisko do Sanepidu ale odpowiedź w tej kwestii będzie na ogół zawsze taka sama: obowiązek jest, a od obowiązku może zwolnić tylko zaświadczenie. Szczepienia są bezpieczne bo są dopuszczone do stosowania przez właściwy organ tj Ministerstwo Zdrowia. Wprawdzie to samo Ministerstwo Zdrowia wydało rozporządzenie w sprawie niekorzystnych odczynów poszczepiennych, ale ta argumentacja do Sanepidu nie trafia.

 

Kto może odroczyć dziecko od szczepienia lub je całkowicie zwolnić?
Okresowo przesunąć termin szczepień może lekarz pierwszego kontaktu. Stwierdzenie przez lekarza stałych przeciwwskazań do szczepienia (czyli zwolnienie całkowite) wymaga potwierdzenia przez lekarza specjalistę. Wynika to z rozporządzenia w sprawie szczepień § 13: Cytat: 2. W przypadku stwierdzenia przez lekarza okresowych przeciwwskazań do szczepienia ochronnego przesuwa się termin szczepienia do chwili ich ustąpienia, co lekarz odnotowuje w karcie uodpornienia i w książeczce szczepień. Lekarz specjalista w tym przypadku to specjalista z dziedziny szczepień. Specjaliści tacy pracują w Wojewódzkiej Poradni Szczepień. Z doświadczeń innych ludzi wynika, że lekarze z takiej poradni są bardzo niechętnie nastawieni do wydawania czy potwierdzania takich zaświadczeń. Różne niepokojące objawy po szczepieniach zaobserwowane przez matkę niestety na ogół nie są brane pod uwagę. Jedynie „twarda” dokumentacja medyczna, w tym zaświadczenie od neurologa może być podstawą do całkowitego zwolnienia.

 

Przychodnia przysyła mi upomnienia, co mam zrobić?
Jeżeli nie chcesz szczepić dziecka, masz do wyboru kilka opcji. Po pierwsze, możesz nie robić nic (opcja 1). Nie ma obowiązku odpowiadania na pisma z przychodni ani składania żadnych oświadczeń. W niektórych przychodniach prosi się lub żąda od rodzica podpisania deklaracji o odmowie zaszczepienia dziecka, jednak NIE MA takiego obowiązku. Możesz oczywiście złożyć oświadczenie (opcja 2), że nie zgadzasz się na przeprowadzenie żadnych szczepień, ale musisz liczyć się z tym, że może to przyśpieszyć przekazanie stosownej informacji do Sanepidu (wpisanie na listę rodziców odmawiających zaszczepienia dziecka), a tym samym rozpoczęcie procedury przymuszania do szczepień przez Sanepid.

 

Co istotne, przychodnia jest zobowiązana do przedstawienia podczas regularnych kontroli Sanepidu kart uodpornienia pacjenta, w związku z czym informacje o nie zaszczepieniu dziecka mogą zostać przekazane do Sanepidu bez względu na złożenie lub nie stosownej deklaracji przez rodziców. Pisemna deklaracja o odmowie poddania dziecka szczepieniom ułatwia sprawę przychodni, bowiem zdejmuje z nich ciężar upominania pacjenta i tłumaczenia się Sanepidowi z niewykonanych szczepień. Często też kończy temat nagabywania pacjenta przez lekarza czy pielęgniarki o szczepienia, jednakże może przyśpieszyć działania Sanepidu.

 

Czy muszę podpisać oświadczenie w przychodni o odmowie szczepień?
Nie. Nie ma takiego obowiązku. Możesz złożyć takie oświadczenie ale nikt nie ma prawa Ciebie do tego zmuszać. Złożenie oświadczenia ułatwia sprawę przychodni i pacjentowi ale jednocześnie może przyśpieszyć podjęcie działań przez Sanepid. Dlatego na razie zalecamy nie podpisywanie żadnych oświadczeń czy deklaracji odmawiających szczepienia. Jeżeli sąd NSA wyjaśni w końcu całą sytuację prawną na naszą korzyść – wtedy będzie można takie oświadczenie spokojnie złożyć.

 

Skąd Sanepid wie, że nie szczepię dzieci?
Takie informacje przekazuje przychodnia na podstawie zapisów w karcie uodpornienia. Z naszych doświadczeń wynika, że nie zawsze to czyni, ale spoczywa na niej obowiązek sporządzania kwartalnej informacji do Sanepidu. Obowiązek ten wynika z rozporządzenia o szczepieniach:Cytat: §15 O fakcie uchylania się od poddania obowiązkowym szczepieniom ochronnym, o których mowa w § 1, świadczeniodawca przechowujący karty uodpornienia zawiadamia pisemnie właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Jeżeli złożysz oświadczenie (nie zalecane) o odmowie poddania szczepieniom to trafi to szybko do sanepidu i najczęściej spowoduje rozpoczęcie procedury przymuszania/karania.

 

Czy mogę wziąć kartę szczepień mojego dziecka z przychodni?
Nie. Karta szczepień wystawiana jest w szpitalu zaraz po urodzeniu dziecka i przekazywana do wybranej przez rodzica przychodni. Wynika to z rozporządzenia o szczepieniach: Cytat: § 11 1. Karta uodpornienia, o której mowa w § 10 ust. 1 pkt 1, wystawiana jest: 1) dla dziecka bezpośrednio po jego narodzinach – przez osobę wystawiającą zaświadczenie o urodzeniu żywym i przekazywana za pokwitowaniem lub potwierdzeniem odbioru wskazanemu przez rodziców bądź opiekunów dziecka świadczeniodawcy sprawującemu opiekę profilaktyczną nad tym dzieckiem; 2) dla osoby dorosłej – przez świadczeniodawcę sprawującego opiekę profilaktyczną nad tą osobą. 2. Kartę uodpornienia przechowuje świadczeniodawca sprawujący opiekę profilaktyczną zgodnie z przepisami o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, a w przypadku osoby nieubezpieczonej – państwowy powiatowy inspektor sanitarny właściwy dla miejsca zamieszkania tej osoby. Czasem zdarzają się jednak przypadki wydania karty szczepień rodzicowi. Przepisy o dokumentacji medycznej zezwalają na wydanie takiej dokumentacji pacjentowi za pokwitowaniem. Jednakże karta szczepień jest szczególnym rodzajem takiej dokumentacji i zasady jej przechowywania są ustalone w odrębnych przepisach. A tam przepisy nie wskazują możliwości wydania pacjentowi karty szczepień.

 

Jeżeli weźmiesz kartę szczepień nie oznacza to, że nie otrzymasz wezwania z Sanepidu. Znamy przypadki, w których właśnie tak się stało. Jednakże nie jest to regułą.

 

Czy mogę szczepić dzieci w prywatnej przychodni?
Tak, nie ma obowiązku korzystania w tym przypadku z publicznej służby zdrowia. Jednakże w większości przypadków zmiany przychodni karta szczepień nie jest wydawana rodzicowi, tylko przesyłana do nowej przychodni. Wynika to z rozporządzenia o szczepieniach §11 ust. 5 Cytat: W przypadku wykonywania szczepień ochronnych przez innego świadczeniodawcę niż sprawujący opiekę profilaktyczną, karta uodpornienia jest przekazywana świadczeniodawcy wykonującemu szczepienie za pokwitowaniem lub potwierdzeniem odbioru. Nie wiemy jak wygląda w praktyce sprawa przekazywania informacji do Sanepidu w zakresie odmowy szczepień przez prywatne przychodnie. Wyżej wspomniane rozporządzenie nakłada obowiązek na wszystkich świadczeniodawców, ale nie jest wykluczone, że prywatne przychodnie będą miały mniej restrykcyjne podejście.

 

Do jakiego wieku dziecko podlega obowiązkowi szczepień ochronnych?
Zależy to od rodzaju szczepień, ale najpóźniej do 19 roku życia. Wyjątek stanowią szczepienia: – przeciw krztuścowi – do 7 roku życia – przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B – do 15 roku życia Wynika to z rozporządzenia o szczepieniach §1 pkt.1 do 10.

 

Ukończyłem niedawno 18 lat, czy dalej muszę się szczepić?
Tak. Szczepienia są obowiązkowe maksymalnie do 19 roku. W związku z tym, że pozostał Ci jeszcze tylko rok masz spore szanse przeczekać ten okres nie narażając się na różne działania Sanepidu.

 

b) Jeżeli otrzymujesz upomnienia z przychodni oznacza to, że jeszcze trochę czasu upłynie zanim otrzymasz wezwanie czy upomnienie z Sanepidu. A nawet jeżeli to się później stanie, w dniu 19 urodzin obowiązek wygasa, a więc wszystkie związane z tym akty urzędowe też.

 

a) Jeżeli otrzymujesz pisma z Sanepidu, zwróć uwagę czy są adresowane do rodziców czy do Ciebie. Jeżeli do rodziców, to oznacza, że strona postępowania jest wyznaczona nieprawidłowo, a zatem decyzja czy postanowienie w takiej sprawie będzie miała poważny błąd prawny i tym samym będzie bardzo łatwo ją uchylić. Jeżeli pisma są adresowane do Ciebie to znaczy, że procedura jest prowadzona prawidłowo i musisz się tym zainteresować. Przede wszystkim zawsze odbieraj pisma, sprawdzaj ich treść dokładnie, a w razie pytań pisz na forum. Od wszelkich postanowień czy decyzji masz określone terminy odwołań, których nie możesz przekroczyć! Pamiętaj, że jesteś w dobrej sytuacji, bowiem tylko rok dzieli Cię od uwolnienia się od tego obowiązku.

 

O fakcie ukończeniu 19 roku życia nie musisz nikogo powiadamiać, po prostu obowiązek przestaje Ciebie dotyczyć. Jeżeli jednak już coś otrzymywałeś w tej sprawie z Sanepidu – napisz krótkie pismo o tej treści: „Informuję, że w związku z ukończeniem w dniu …….. 19 roku życia obowiązek szczepień ochronnych przestał mnie dotyczyć. Tym samym proszę o umorzenie postępowania prowadzonego w mojej sprawie.”

 

Czy brak szczepień w książeczce może być przeszkodą w przyjęciu do przedszkola, szkoły czy uczelni wyższej?
Według naszej wiedzy NIE, ponieważ nie są nam znane żadne przepisy, które określały by wymóg posiadania wszystkich szczepień ochronnych przy przyjęciu do przedszkola czy innej placówki edukacyjnej. Jednakże zdarzają się przypadki upominania się przez pielęgniarki szkolne lub inne osoby o informacje na temat wykonanych szczepień. Zawsze w takim wypadku poproś grzecznie o podstawę prawną takiego żądania. Często zdarza się, że osoby, które tego żądają powołują się na nieaktualne już rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 grudnia 2004 r. w sprawie zakresu i organizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą. Jeden z załączników do tego rozporządzenia określał szczegółowo zakres gromadzonych informacji o uczniu przez pielęgniarkę szkolną, w tym informacje o szczepieniach ochronnych. Te przepisy nie są już aktualne i obecnie obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 28 sierpnia 2009 r. w sprawie organizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą, które nie określa wyglądu i zakresu tej dokumentacji tylko odwołuje się do Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2010 w sprawie w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. A to rozporządzenie nie zawiera żadnego przepisu, który nakazywałby zbieranie informacji o szczepieniach ucznia. Cytat: § 70. Indywidualna dokumentacja ucznia zawiera dane określone w § 10 ust. 1 pkt 1-4 oraz dodatkowo: 1) informacje o przebytych chorobach i problemach zdrowotnych ucznia; 2) informacje o innych problemach mających wpływ na zdrowie ucznia; 3) wyniki przeprowadzanych testów przesiewowych.

 

Wyjeżdżam na dłużej za granicę, czy dalej mam obowiązek szczepienia?
Nie. Obowiązek szczepienia dotyczy tylko osób przebywających na terytorium RP dłużej niż 3 miesiące. Wynika to z ustawy o szczepieniach, Art.5 ust.3Cytat: 3. Osoby przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez okres krótszy niż trzy miesiące są zwolnione z obowiązku poddawania się szczepieniom ochronnym, z wyjątkiem szczepień przeciw wściekliźnie i przeciw tężcowi u osób ze styczności. Sam wyjazd za granicę nie wystarczy, trzeba o nim powiadomić przychodnię i Sanepid ponieważ postępowanie administracyjne może się toczyć pod Twoją nieobecność (zobacz pytanie: Czy mogę po prostu nie odbierać pism z Sanepidu?). Zawiadomienie takie najlepiej jest wysłać listownie z kraju docelowego.

 

Jeżeli chcesz w 100% działać zgodnie z przepisami możesz zgłosić do urzędu miasta lub gminy wyjazd za granicę na dłuższy czas. Otrzymasz w takim wypadku zameldowanie tymczasowe w docelowym kraju. Twój meldunek stały nie ulegnie zmianie, po prostu otrzymasz dokument potwierdzający meldunek tymczasowy za granicą. Kopię tego dokumentu prześlij do Sanepidu wraz z pismem informującym o wyjeździe.

 

Czy mogę po prostu nie odbierać pism z Sanepidu?
Nie, to bardzo niedobre rozwiązanie. Nie dość że nie wiesz co się dzieje w Twojej sprawie to jeszcze w żaden sposób nie wstrzymuje to jej biegu. Pisma wysłane na adres zamieszkania i nie podjęte w terminie uważa się za prawidłowo doręczone. Podobnie jest gdy się przeprowadzisz. Jeżeli nie zawiadomisz Sanepidu o zmianie miejsca zamieszkania to będzie wysyłał pisma na stary adres. I pisma te będą uważane za prawidłowo doręczone. Wynika to z Kodeksu Postępowania Administracyjnego: Cytat: Art. 41. § 1. W toku postępowania strony oraz ich przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji publicznej o każdej zmianie swego adresu. § 2. W razie zaniedbania obowiązku określonego w § 1 doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny. Prawidłowe doręczenie skutkuje dalszym biegiem sprawy, czyli wydaniem decyzji czy postanowienia. Jeżeli nie odwołasz się od decyzji czy postanowienia w ustalonym terminie, to akt ten staje się prawomocny.

 

Nie odwołałem się w terminie, co teraz? W takim wypadku możesz złożyć wniosek o unieważnienie decyzji czy postanowienia. Prawo takie daje art. 156 KPA. Wprawdzie ten artykuł mówi o decyzji, ale art. 126 KPA mówi, że do postanowień na które przysługuje zażalenie stosuje się też przepisy art. 156. Czyli przepis ten dotyczy także postanowień.

 

Wniosek taki składa się do organu wyższej instancji, czyli jeżeli decyzję/postanowienie wydał Sanepid powiatowy to składa się do wojewódzkiego. Jeżeli wojewódzki Sanepid wydał decyzję/postanowienie to wniosek składa się do sądu administracyjnego.

 

Wniosek ten można złożyć w terminie do 10 lat od wydania decyzji/postanowienia. Unieważnienie decyzji/postanowienia skutkuje tym, że przestaje ono całkiem obowiązywać, czyli jest tak jakby go w ogóle nie było. Zatem przysługuje Ci zwrot wszystkich zapłaconych kwot (grzywny, kosztów egzekucyjnych) wraz z ustawowymi odsetkami.

 

Jeżeli POSTANOWIENIE o nałożeniu grzywny zostało wydane w oparciu o DECYZJĘ to wystarczy że sąd unieważni decyzję (patrz wyżej), a wszelkie postanowienia też stracą swoją moc. Zatem należy złożyć wniosek o unieważnienie decyzji i wszelkich postanowień z nią związanych.

 

Jeżeli z ważnych przyczyn nie mogłeś złożyć odwołania w terminie, możesz złożyć wniosek o przywrócenie terminu. Wynika to z art.58 KPA: Cytat: § 1. W razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Jeżeli np. byłeś w szpitalu i nie miałeś możliwości złożyć takiego odwołania to jest to uchybienie terminu bez twojej winy. Ważne jest to, że taki wniosek można złożyć do 7 dni od ustania przyczyny, czyli np po wyjściu ze szpitala. Razem z wnioskiem o przywrócenie terminu należy złożyć odwołanie.


 






« powrót

Dodaj nowy komentarz

 

Wyszukiwarka

Czym jesteśmy truci 1/3-wędliny!!!!!
Ważne: wypełnij pola oznaczone *
Własna strona internetowa za darmo - sprawdź